50-letnia Izabela Turek to zawodowa Radna Gminy Poczesna, który nigdzie nie pracuje. Turek posiada 5473 zł oszczędności oraz dom z działkami na współwłasność za 750 000 zł łącznie.
Turek jako radna otrzymała 16 762 zł tytułem diety, 1866,40 zł jako członek gminnej komisji alkoholowej, 300 zł z 300+, 9600 zł z 800+, wyrównanie z Gminnej Ośrodka Pomocy Społecznej w Poczesnej w wysokości 83 483 zł i 33 879,56 zł z tytułu zasiłku rodzinnego pielęgnacyjnego. Łącznie, bez pracy, w 2025 roku zarobiła 145 890,96 zł.
Jej oświadczenie majątkowe znajduje się poniżej.
PAWEŁ GĄSIORSKI

Dzisiejszy artykuł to dobra okazja, żeby zapytać nie tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o to, jak Izabela Turek rozumie mandat radnej.
Bo radny to nie tylko dieta, komisje i obecność na zdjęciach. Radny powinien przede wszystkim stawać po stronie mieszkańców wtedy, kiedy naprawdę tego potrzebują.
Kilka miesięcy temu Małgorzata Iżyńska, radna Częstochowy, publicznie wiązała zdarzenia pod swoim domem i rzekome zastraszanie ze sporem dotyczącym Poczesnej. W efekcie mieszkańcy naszej gminy zostali przedstawieni w bardzo niekorzystnym świetle, mimo że sprawcy nie byli wówczas ustaleni.
Wtedy jeden z radnych Poczesnej zareagował zdecydowanie. Były pisma do przewodniczącego Rady Miasta Częstochowy, Policji oraz zawiadomienie do prokuratury. Chodziło o jedno: obronę dobrego imienia mieszkańców.
I właśnie dlatego dziś warto zapytać: gdzie wtedy była Izabela Turek?
Pytanie jest tym bardziej zasadne, że na publikowanych zdjęciach widać jej dobre relacje z Małgorzatą Iżyńską. Czy pani Turek powiedziała wtedy swojej koleżance, że nie wolno bez dowodów obciążać mieszkańców Poczesnej? Czy publicznie zaprotestowała? Czy stanęła w ich obronie?
Takiej reakcji trudno się doszukać.
I właśnie na tym polega problem. Mandat radnego nie powinien sprowadzać się do pobierania diety, zasiadania w komisjach i uczestniczenia w wydarzeniach. Kiedy dobre imię mieszkańców własnej gminy zostaje publicznie podważone, radny powinien mieć odwagę zabrać głos — bez względu na znajomości, sympatie i wspólne zdjęcia.
Dlatego mieszkańcy mają pełne prawo zapytać:
Pani radna Turek, gdzie była pani wtedy, kiedy trzeba było stanąć po ich stronie?
Czytam i nie wierze!
Jeżeli ktoś nie pracuje zawodowo, a jednocześnie znaczną część swoich dochodów otrzymuje z diety radnej, komisji i różnego rodzaju świadczeń finansowanych ze środków publicznych, to trudno później kreować się na osobę całkowicie niezależną od systemu.145 tysięcy złotych rocznie przy braku zatrudnienia zawodowego robi wrażenie.
I dlatego mieszkańcy mają prawo wiedzieć nie tylko, ile radna otrzymuje, ale także za co konkretnie, z jakich źródeł i jaką aktywnością publiczną odpowiada za te pieniądze.
Artykuł o Izabeli Turek,a oświadczenie majątkowe Ilony Ujma.
Widzę,że zmienione oswiadczenie
Jeżeli ktoś pobiera pieniądze z systemu publicznego, a w kluczowych momentach milczy, to trudno mówić o silnym mandacie społecznym. Wtedy bardziej wygląda to na korzystanie z funkcji niż rzeczywiste jej wykonywanie.
Jak jeździć Porsche i nie pracować zawodowo?
Izabela Turek najwyraźniej zna odpowiedź: dieta radnej, komisje, świadczenia i inne wpływy — a w oświadczeniu majątkowym Porsche Cayenne .Można?
Ja też bym tak chciała
Nie pracować zawodowo, mieć ponad 145 tys. zł wpływów rocznie, jeździć Porsche i jeszcze znaleźć czas na obecność na praktycznie każdej możliwej imprezie — od stycznia do grudnia. Dożynki, festyny, pikniki, uroczystości… pełny kalendarz.Teraz przynajmniej wiadomo, skąd pani radna ma na to wszystko tyle czasu.Tylko serio — jeśli mandat radnej ma się sprowadzać głównie do bywania, fotografowania się i zaliczania kolejnych wydarzeń, to zaczyna to wyglądać bardziej jak całoroczny pakiet eventowy niż praca samorządowa.
porshe cayenne z 2005r nie jest jakos specjalnie duzo warte 🙂
tylko, że to trzeba tankować i serwisować, a to nie jest byle diesel, że na oleju rzepakowym pojedzie, ani cinqecento, że na byle kanale naprawisz
W 2025 roku Izabela Turek złożyła 8 interpelacji, a w 2026 roku zaledwie 3. Tymczasem jej obecność na festynach, dożynkach, piknikach i uroczystościach wydaje się zdecydowanie bardziej regularna.
I tu pojawia się proste pytanie: czy mieszkańcy wybrali radną po to, żeby reprezentowała ich sprawy, czy po to, żeby regularnie reprezentowała się na zdjęciach?
Bo kiedy kalendarz imprez jest wyraźnie pełniejszy niż kalendarz interpelacji i konkretnych wystąpień w sprawach mieszkańców, trudno nie odnieść wrażenia, że proporcje zostały mocno zachwiane.
Radnego powinno się rozliczać przede wszystkim z aktywności, pytań, wniosków, inicjatyw i efektów pracy.
Pamiętam to Porsche — kiedyś pod cmentarzem trzeba było je pchać, bo coś w nim siadło Tak że faktycznie: Cayenne z 2005 roku fortuny dziś nie musi kosztować, ale prestiż prestiżem, a rzeczywistość czasem każe zakasać rękawy i pchać.