zachmurzenie duże
14°
13°
niedziela
UG Poczesna
“Kiedyś wielka zwolenniczka przyłączenia Brzezin do Częstochowy”. A dziś?
23 stycznia 2026 r. | 10:44
15

Podczas grudniowej sesji Rady Miasta Częstochowa, ówczesny radny, a obecnie zastępca prezydenta Częstochowy Zdzisław Wolski wypowiedział się na temat historyczny, sprzed 18 lat, gdzie za czasów prezydentury Tadeusza Wrony mieszkanka Brzezin, Alicja Janowska starała się o przyłączenie Brzezin do Częstochowy. Według Wolskiego mieszkańcy zebrali wtedy w tej sprawie ok. 800 podpisów.

Janowska to matka Macieja Janowskiego, "jeszcze" radnego powiatu częstochowskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Obecnie Janowska jest wielką przeciwniczką przyłączenia Brzezin do Częstochowy. Przynajmniej tak twierdzi. Inaczej było kilkanaście lat temu - tak powiedział Wolski.

Jego wypowiedź w tej sprawie znajduje się poniżej.

PAWEŁ GĄSIORSKI

 



15 odpowiedzi do ““Kiedyś wielka zwolenniczka przyłączenia Brzezin do Częstochowy”. A dziś?”

  1. Brzezinianka pisze:

    Czy Wolski ma na to dowody czy strzela?Bo jesli ma to nie wyglada to za dobrze.Pytanie co wtedy bylo powodem checi przylaczenia tych terenow?

    2
    1
  2. mieszkaniec Sobuczyny pisze:

    Ci ludzie nie mają aktualnie żadnej legitymacji do tego żeby reprezentować ludzi w tym starciu
    To oni namawiają żeby się nie cofać i nie negocjować z miastem choć to pewna droga do przejęcia Sobuczyny przez Częstochowę – teraz przynajmniej wiadomo dlaczego realizują założenia ani kroku wstecz – dopinają coś co zaczęli wiele lat temu
    Prawda jest taka że nikt nie zamknie wysypiska a jedynym pytaniem na teraz to czy będzie ono zarządzane w obrębie granic miasta gdzie kompletnie my mieszkańcy nie będziemy mieć na nic wpływu czy może w obrębie gminy gdzie jeszcze przynajmniej o czymś nas informują
    STOP dezinformacji Janowskich – czas włączyć MYŚLENIE i realnie ocenić sytuacje

  3. Brzeziny pisze:

    O co tak naprawde walczą te pisuary?

  4. Kacper pisze:

    Ci ludzie wstydu i przyzwoitosci nie maja za grosz.Jest taki film Kler w,którym zbierali na dach czy wymiane rynien.Tutaj jest ciagła walka z wysypiskiem.Rycerze na miere Don Kichota.

    4
    1
  5. Don Kichot pisze:

    Tak właśnie wygląda polityka bez zasad: argumenty są jak plastelina – formuje się je tak, żeby pasowały do aktualnych interesów. A mieszkańcy? Mają jedynie przyklaskiwać, niezależnie od tego, czy wczoraj mówiono im „tak”, a dziś mówi się „nie”

    6
    1
  6. Stanisław pisze:

    Wasza obecność w tej sprawie nie wnosi już nic poza zamętem, emocjami i kolejnymi sprzecznymi komunikatami. Raz mówicie jedno, potem drugie, a mieszkańcy mają się w tym wszystkim odnaleźć i jeszcze uwierzyć, że chodzi o ich dobro. To nie jest odpowiedzialność, to jest polityczna dezorientacja.

    6
    1
  7. Kazik pisze:

    Janowscy chwalą się dobrymi relacjami z posłami PiS — i słusznie, bo właśnie po to są takie kontakty, żeby realnie pomagać mieszkańcom. Tyle że dobre relacje to nie ozdoba do wywiadów i nie hasło wyborcze. To konkretne zobowiązanie do działania, skuteczności i pełnej rozliczalności. Jeśli ktoś powołuje się na „mocne zaplecze polityczne”, to musi pokazać, że ono faktycznie pracuje na rzecz lokalnej społeczności.
    Tymczasem w sprawie planów przejęcia części gminy Poczesna przez Częstochowę, rozbudowy składowiska i całej otoczki inwestycyjno-administracyjnej widzimy głównie deklaracje, zdjęcia, medialne wypowiedzi i zapewnienia o „zaangażowaniu”. A gdzie są twarde fakty? Gdzie są dokumenty? Gdzie są konkretne działania, które można policzyć, sprawdzić i ocenić?Co więcej, na razie cała „aktywność” sprowadza się głównie do atakowania wójta i urzędu gminy. Jakby to oni byli jedynym problemem i jedyną stroną tej sprawy. To wygodne, bo lokalne, bo pod ręką, bo można robić z tego polityczne show. Ale prawdziwe pytanie brzmi: gdzie są działania na poziomie centralnym? Gdzie są realne interwencje wobec Częstochowy, spółek miejskich, instytucji nadzorczych, ministerstw, wojewody?
    Bo jeśli ktoś ma „dobre relacje z posłami”, a całą swoją energię kieruje tylko w stronę wójta i urzędu, to znaczy, że coś tu się nie zgadza. Albo te relacje są dużo słabsze, niż się mówi, albo są wykorzystywane wyłącznie do budowania wizerunku, a nie do realnej walki o interes mieszkańców.Łatwo atakować samorząd, który jest na miejscu i nie ma potężnego zaplecza politycznego. Trudniej zmierzyć się z dużym miastem, spółkami komunalnymi i decyzjami zapadającymi wyżej. A właśnie tego oczekują mieszkańcy: odwagi, konsekwencji i działań tam, gdzie naprawdę zapadają kluczowe decyzje.Na razie wygląda to tak, jakby „dobre relacje z posłami” były tarczą do medialnych wystąpień, a nie narzędziem realnego nacisku.A mieszkańcy potrzebują nie kolejnych ataków na wójta i urząd, tylko dowodów, że ktoś rzeczywiście potrafi wykorzystać swoje polityczne kontakty w ich obronie.

    5
    1
  8. BK61 pisze:

    Murem za Alicją!

    3
    5
  9. Lewy z czewy pisze:

    Może zamiast kolejnych konferencji, oświadczeń i „stanowczych sprzeciwów” politycy PiS powinni pójść śladem kolegów z francuskiej lewicy i zacząć wyrażać swój sprzeciw kredkami. Kolorowo, na chodniku, z hasłami i rysunkami. Skoro realnych efektów ich działań nie widać, to przynajmniej byłoby uczciwie i bez udawania, że to poważna interwencja polityczna.Bo na dziś wygląda to tak, że mamy dużo emocji, dużo słów i zero twardych rezultatów. A skoro sprzeciw ma być tylko symboliczny, to może forma artystyczna byłaby bardziej adekwatna do skuteczności. Przynajmniej nikt nie miałby złudzeń, że to jest realna walka o dokumenty, decyzje i interes mieszkańców.
    Kredki, transparenty, zdjęcia do mediów – wszystko się zgadza.Tylko nie nazywajmy tego wtedy „mocnym zapleczem politycznym” i „skutecznymi relacjami”.To byłby po prostu happening. I być może bardziej szczery niż to, co oglądamy teraz.

    6
    1
  10. Prawy Szymek pisze:

    Skoro Alicja dziś tak ostro atakuje wójta i urząd, to warto zapytać wprost:
    czy z taką samą determinacją reagowała wtedy, gdy syn posła Giżyńskiego pracował na wysypisku w miejskiej spółce CzPK?Czy wtedy też były zarzuty, oburzenie i wołanie o dzialania ?Czy wtedy również mówiło się o zamknieciu wysypiska?Czy może wtedy wszystko było w porządku, bo dotyczyło właściwej strony?
    Bo albo standardy są równe dla wszystkich, albo mamy do czynienia nie z walką o transparentność, tylko z wybiórczym atakowaniem jednych i milczeniem wobec drugich.

  11. Grzesiek B. pisze:

    Wtedy mieszkańcy chcieli do Częstochowy i nie zostali przyjęci, dziś nie chcą a i tak ich przyjmą, bo Częstochowa ma za nic głos ludzi, w ogóle ich nie słucha. A a propos Wolskiego to powątpiewam w prawdziwość jego twierdzeń, przecież to zwykły konfabulant jak jego zwierzchnik Krzysztof, ładnie wszystko opisuje , a jak przychodzi do konkretów/realizacji to okazuje się że król jest nagi

  12. Radny powiatowy pisze:

    Mama i Maciek w imieniu mieszkańców proszę przestańcie już robić ze składowiska poligonu do osiągania swoich celów politycznych!Jezeli faktycznie słowa Wolskiego mają potwierdzenie w rzeczywistości to powinniście się wstydzić!!
    Skoro jeśli Tadeusz Wrona zabiegał o te tereny przy aprobacie pani Alicji to jest to straszne!

  13. Do redaktora pisze:

    Kiedy będzie dostępna zakładka oceń radnego ?

  14. Kolaska pisze:

    Ala walczy o diete dla syna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *