Władze miasta Częstochowy odpowiedziały Wójtowi Arturowi Sośnie w sprawie porozumienia międzygminnego dotyczącego wysypiska śmieci w Sobuczynie.
Stanowisko władz znajduje się poniżej.
PAWEŁ GĄSIORSKI
Propozycje Poczesnej dotyczące porozumienia z Częstochową nie mają umocowania w prawie albo wymagałyby działań wykraczających poza kompetencje władz miasta. Strony są w sporze wokół funkcjonowania składowiska i instalacji zagospodarowania odpadów w Sobuczynie.
Miasto Częstochowa odpowiedziało gminie Poczesna najpierw na projekt listu intencyjnego, a następnie na projekt porozumienia międzygminnego. Porozumienie - w intencji Poczesnej - miało prowadzić do rozwiązania sporu wokół działalności instalacji Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego oraz obustronnych planów zmiany granic administracyjnych.
Odpowiadając na projekt listu intencyjnego władze miasta przypomniały najistotniejsze działania i zdarzenia, które prowadziły do opóźnień lub ograniczenia możliwości inwestycyjnych Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego w Sobuczynie sp. z o.o. w ostatnich latach - ze szkodą dla mieszkańców obu gmin oraz środowiska.
Miasto przywołało m.in. historię starań o administracyjne decyzje na realizację inwestycji związanej m.in. z hermetyzacją procesu przetwarzania odpadów zielonych, co doprowadziłoby do znacznego ograniczenia uciążliwości zapachowych na terenach wokół instalacji. Przypomniało także wystąpienia dotyczące starań o możliwość realizacji elektrowni fotowoltaicznej na terenie CzPK. W obu przypadku projekty i plany spółki były przez Poczesną blokowane administracyjnie.
Doceniając obecną chęć dialogu i zbliżenia stanowisk ze strony władz Poczesnej, miasto zmuszone było stwierdzić, że proponowany list intencyjny - bez cywilnoprawnej umowy, popartej gwarancjami znajdującymi oparcie w przepisach prawa - nie może stanowić fundamentu dla obustronnej współpracy w przyszłości.
W ocenie władz miasta, popartej obszerną analizą prawną, również propozycje zawarte w projekcie porozumienia międzygminnego - jako sprzeczne z prawem - nie mogą stanowić skutecznego i wiążącego rozwiązania wieloletnich problemów, które narosły wobec ograniczenia możliwości funkcjonowania i rozwoju Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego sp. z o.o.
Propozycje gminy nie znajdują oparcia w przepisach powszechnie obowiązującego prawa albo próbują zobowiązywać Miasto Częstochowę i jego organy do działań, które nie mieszczą się w ich kompetencjach. Nie zawierają również uzasadnienia lub wyjaśnienia w kwestii kluczowych zapisów.
Jedną z przeszkód prawnych podnoszonych przez miasto jest fakt, że organ wykonawczy (prezydent, wójt) nie ma możliwości zobowiązania się w porozumieniu do określonego sposobu i kierunku wykonywania kompetencji przez Radę Miasta czy Radę Gminy. Co oczywiste - organ uchwałodawczy ma zagwarantowaną ustawowo autonomiczność.
Projekt w przedstawionej formie nie może być więc podstawą do zawarcia legalnego porozumienia i kompromisu dotyczącego funkcjonowania miejskiej spółki na terenach leżących w granicach gminy Poczesna.
Obustronne konsultacje są kontynuowane. Jednocześnie Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne stara się prowadzić działania informacyjne dotyczące obecnego standardu funkcjonowania instalacji oraz planów jej dalszej modernizacji. To odpowiedź na nieprawdziwe informacje rozpowszechniane w sieci na temat rzekomej szkodliwości oddziaływania składowiska i zakładu zagospodarowania odpadów na otoczenie, a także charakteru i pochodzenia odpadów trafiających do Sobuczyny.
Ze szczegółami odpowiedzi Miasta Częstochowy na wystąpienia Gminy Poczesna można zapoznać się poniżej – w załączonych plikach.
Odpowiedź Częstochowy na propozycję listu intencyjnego.
Odpowiedź Częstochowy na propozycję projektu porozumienia.
Byli rycerze z jednej gminy, dumni, pełni chwały,
co w radzie przy długim stole wielkie plany snuć umiały.
O górę śmieci bój powstał – rzecz wielce doniosła,
bo każda kupa, jak mówili, złotem w budżet rosła.
„Nie oddamy!” – krzyknął jeden, drugi stukał w blat,
„Choćby przyszło większe miasto, niechaj drży ten świat!”
I ruszyli, z dumą wielką, z miną nadętą srodze,
choć rozsądek gdzieś po drodze zgubili na drodze.
Na ich czele – łysy rycerz, błysk mu z głowy bił,
bardziej niż hełm czy rozwaga – łysiną przeciwników ćmił.
„Naprzód!” wołał, „Czas na czyny, dość tych rad i gadek!”
I porwali widły, sztorc je stawiając na wypadek.
Zamiast planów, sprytnych ruchów, dyplomacji cienia,
wybrali szturm prostolinijny – bez cienia myślenia.
Na większego się rzucili, pełni swej mądrości,
co się szybko przemieniła w echo śmiechu gości.
Bo miasto większe spojrzało – i nawet nie drgnęło,
tylko lekko się uśmiechnęło i sprawę przejęło.
A rycerze z widłami stali, nieco już zaskoczeni,
że świat nie działa wedle ich wizji tak pewnej i natchnionej.
Góra śmieci przeszła w ręce tych, co grali sprytnie,
a nie tych, co szli na oślep, choć krzyczeli „świetnie!”.
I choć walka była głośna, kurz się wzniósł niemały,
to efekty – cóż – do kronik raczej jako żart się nadały.
Dziś w gospodzie, przy kufelku, śmieją się po cichu,
jak to widły miały wygrać z planem i oddechem wdechu.
A łysy rycerz czasem wspomina swe zrywy bojowe,
choć już nieco ciszej mówi słowa tak surowe.
Morał z bajki tej prosty, choć gorzki nieco bywa:
czy warto w zacietrzewieniu iść tam, gdzie klęska kiwa?
Bo kto większego bez planu atakuje z pychą,
ten zapisze się w historii… lecz raczej jako przestrogą cichą.
A kto tam teraz występuje w imieniu Miasta Częstochowa? pełniący obowiązki prezydenta? Nie! pierwszy zastępca prezydenta miasta? chyba tak. Jakie on ma społeczne umocowanie do reprezentowania mieszkańców Częstochowy? Został nadany z kolesiowego, pardon kolegialnego klucza.
CBA węszy po magistracie, była też w spółce CzPK…żeby poźniej się nie okazało, że wszystkie te działania zmiany granic miały podłoże korupcjogenne ze szkodą dla mieszkańców Gminy Poczesna.
Niegdysiejszy Kanclerz Niemiec Gerhard Szroeder nie przeszkadzał w budowie nord stream II, a teraz jest jedną z osób zarządzających spółką odpowiedzianą za przesyłanie gazu tym rurociągiem
Ma umocowanie prawne i to mu wystarczy. Czy wy naprawdę jesteście tacy naiwni , że to wygracie? Nie zamkniecie tego wysypiska. Co CBA zrobiło ? Nic.
Grzesiek pytał o społeczne umocowanie, niezbędne do takich akcji. Prawne to ja wiem , że ma, w końcu został mianowany przez prezydenta wybranego w demokratycznych wyborach, który ma obecnie zawieszone prawo do pełnienia tej funkcji z racji na postawione zarzuty o charakterze korupcyjnym.
Czy takie choćby podejrzenia dają legitymacje do takich działań jak aneksja cudzego terytorium?
O zamknięciu wysypiska wydaje mi się że nikt racjonalny nie myśli, tylko o jego nieograniczonym rozroście, tworzeniu największego składowiska odpadów w Europie Centralnej.
się okaze