zachmurzenie duże
sobota
fot. Aga Chmist - Przewodnik po Sardynii
Puchar Europy: Cagliari za mocne dla Poczesnej
11 stycznia 2022 r. | 06:46
0

Na fazie grupowej zakończyła się rywalizacja drużyny Powiatu Częstochowskiego ALTS Poczesna w rozgrywkach Pucharu Europy TT InterCUP w tenisie stołowym. W meczu, którego stawką był awans do fazy pucharowej - finałowej tych rozgrywek, pocześnianie ulegli we Włoszech drużynie ASD Marcozzi Cagliari 0:4.

Pierwszoligowcy z Włoch to jedni z faworytów tegorocznych zmagań. W pierwszym meczu w zaledwie kilkadziesiąt minut rozprawili się z niemieckim SC Wewer 2000. Z kolei Poczesna to absolutny debiutant na arenie międzynarodowej. W pierwszej serii spotkań w belgijskim Leuwe pokonali miejscowy TTC And Leie.

Pojedynek w Cagliari zbiegł się z ogromnymi restrykcjami nałożonymi na drużyny sportowe przez rząd włoski. Wszystko w związku z szalejącą pandemią koronawirusa. To przełożyło się na grupę kilkunastu kibiców, którzy by mogli zasiąść na trybunach, musieli organizatorom okazać "Super Green Pass", czyli przepustkę covidową z pełnym szczepieniem przeciw COVID-19.

Włosi do meczu z Poczesną przystąpili w najmocniejszym, pierwszoligowym składzie. A w tamtejszych rozgrywkach plasują się na trzecim miejscu.

W pierwszej grze wiceprezes Polskiego Związku Tenisa Stołowego, Robert Wielgosz spotkał się z byłym reprezentantem Rosji w kategoriach młodzieżowych, Maxem Kuznestovem. Mecz ten był to jednej bramki, mimo ogromnej chęci i walki ze strony Wielgosza. Kuznestov wygrał 3:0.

- Zabrakło treningu, ale i tak powalczyłem - mówił po meczu Wielgosz.

W drugiej partii, Waldemar Józala spotkał się z byłym reprezentantem Włoch, Stefano Curcio. To spotkanie był już bardzo wyrównane. Okładziny czopowate na rakietce Józali sprawiły Włochowi sporo problemów. Curcio wygrał 3:1.

W trzeciej grze do stołów podeszli lider ALTS, Paweł Gąsiorski oraz Massimo Ferrero, były włoski reprezentant oraz sparingpartner i trener w klubie. Ten mecz był najbardziej zacięty podczas całej rywalizacji. Poza pierwszym setem, o zwycięstwie decydowały ostatnie piłki, a w nich lepszy okazał się Włoch, który zwyciężył 3:1.

W grze podwójnej, naprzeciw Gąsiorskiego i Józali stanęli Kuznestov i Curcio. To również było bardzo zacięte spotkanie. Mimo szans, zawodnikom z Poczesnej nie udało się go wygrać. Włosi wygrali 3:1 oraz w całej rywalizacji 4:0.

- Przegraliśmy, ale i tak jesteśmy zadowoleni z naszej postawy. Wiedzieliśmy, że ta drużyna jest bardzo mocna. Mieliśmy nadzieję, że wystawią nieco słabszy skład. Na pewno jest to dla nas ogromne doświadczenie, które powinno zaprocentować w przyszłości. Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni z występu w Pucharze Europy. To ogromna promocja dla naszego stowarzyszenia i amatorskiego tenisa stołowego w Polsce. Tym bardziej, że byliśmy jedynym amatorskim zespołem w tych rozgrywkach. Cieszy nas również oglądalność naszych zmagań w Internecie. Ale to nie koniec. O naszych spotkaniach napisała włoska i belgijska prasa, nie wspominając o promocji w Polsce. Udział w TT InterCUP to dla nas spore wydarzenie - powiedział Wiesław Jagusiak, kierownik drużyny z Poczesnej.

W innym meczu polskiej drużyny w Pucharze Europy TT InterCUP, Wamet Dąbcze przegrał u siebie z trzecioligowcami z Francji, zespołem Ingre CMPJM 3:4 i podobnie jak Poczesna, odpadł z dalszej rywalizacji.

Wyniki meczu we Włoszech:

ASD Marcozzi Cagliari (ITA) - Powiat Częstochowski ALTS Poczesna (POL) 4:0
Max Kuznestov - Robert Wielgosz 3:0 (3, 7, 2)
Stefano Curcio - Waldemar Józala 3:1 (-9, 2, 9, 6)
Massimo Ferrero - Paweł Gąsiorski 3:1 (5, -9, 15, 9)
Max Kuznestov/Stefano Curcio - Waldemar Józala/Paweł Gąsiorski 3:1 (-10, 6, 10, 8)

fot. Aga Chmist - Przewodnik po Sardynii



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *